Zachłanność małej niewolnicy


Z pokorą czołgam sie u Twych stóp. Czuje ręke , która mocno trzymając za włosy podciąga mnie do klęczek. Opaska na oczach odcina mnie od światła... po omacku szukam ustami ...Palce lekko wślizgują sie pomiędzy moje zęby... nie śmiem ich zacisnąć. Liżę języczkiem... ssię. Naprowadzasz moje usta na swój pal... Całuję czubeczek... rozpalona głownia i smak rozkoszy... zlizuję , smakuję tę pierwszą soczystą kroplę. Usta pochłaniają Cię...znikasz w moim wnętrzu. Zasysam gwałtownie ... zęby lekko zaciskają sie na twardym trzonie. Stajesz się ich niewolnikiem....
Mocne uderzenie w pośladki rozbudza niewolnicę. Głowa podnosi sie i opada ... nosek węszy w Twoich włosach. Ssie i liżę.... pochłaniam . Coraz szybciej i mocniej....jeszcze, jeszcze,jeszcze........... Przestaję pamietać kim/czym jestem... Palący smak spermy wypelnia moje gadło. Łykam zachłannie...zlizuje jej ostatnie krople. Tego mi nikt nie odbierze.... moje...moje.

Oshi





Powrót na stronę głowną
Powrót do opowiadań